Gnojownia i obornik jako nawóz

Gnojownia

Gnojownia powinna być blisko obory i stajni, aby można było wyrzucać nawóz co dzień lub przynajmniej co drugi dzień. Ażeby jednak deszcz z dachu stajni nie zlewał się do gnojowni, trzeba ją odsunąć poza okap budynku. Dno gnojowni powinno być zupełnie nieprzepuszczalne, nieco zagłębione w ziemię na 20 – 25 cm. W położeniach niskich a mokrych lepiej wcale nie zagłębiać gnojowni a za to dać naokoło wałek lub murek. Kopanie głębszych dołów na gnój nie jest dobre, bo prowadzi łatwo do zamoczenia i storfienia gnoju. Dno należy wyłożyć warstwą tłustej gliny nieprzepuszczalnej a na niej dać bruk kamienny, przynajmniej środkiem gnojowni dla łatwego przejazdu, aby się wóz nie zapadał w błoto i nie psuł dna. Jeśli środki pieniężne na to pozwalają, lepiej zamiast bruku całe dno wybetonować. Dno powinno mieć spadek ku jednej stronie lub ku środkowi, do ścieku, w którym zbierać się ma gnojówka i odpływać do osobnego zbiornika. Wielkość gnojowni zależy od ilości zwierząt; na 1 sztukę bydła potrzeba przy żywieniu całorocznym w stajni około 4 m2, przy żywieniu latem na pastwisku 3 m2. Na konia liczy się 1,5 do 2 m2, zależnie od wielkości, na jałówki i cielęta po 1,5 m2. Dobrze jest ogrodzić gnojownię poręczą drewnianą, aby można było bydło na gnojownię wpędzać. Mniej przestrzeni przeznaczać nie należy, gdyż gnój nie powinien gromadzić się wyżej jak na półtora metra wysokości stosu. We wyższej kupie trudno utrzymać nawóz w dostatecznej wilgotności do samego wierzchu.

Przy większych oborach najlepiej układać nawóz we dwa stosy, podzieliwszy gnojownię na połowę. Tym sposobem, gdy jeden stos nawozu już ułożony fermentuje, układa  się drugi stos ze świeżego gnoju. Na pole wywozi się nawóz już przegniły i jednostajny. Przy układaniu na jednym stosie z wierzchu jest nawóz zawsze świeży słomiasty, u spodu przegniły. Na małych gnojowniach, aby mieć nawóz w całej masie jednostajny można go układać ważkimi pasami pionowo w górę i stopniowo z boku przykładać nowe ilości. W tym wypadku jednak trudniej nawóz dobrze utłoczyć. Obsadzenie gnojowni drzewami zacieniającymi, jak osiką, topolą, leszczyną, chroni nawóz od wysychania.

Zbiornik na gnojówkę winien być tuż obok gnojowni lub w niej samej zbudowany i połączony ze ściekiem z pod gnoju. Musi być zupełnie nieprzepuszczalny, a więc najlepiej betonowy. W bardzo małych gospodarstwach wystarcza dobra dębowa beczka z oliwy lub mazi pogazowej. Zbiornik przykryty być powinien mocną pokrywą, a za pomocą kraty odgrodzony od ścieku z pod gnojowni, aby do niego spływała tylko gnojówka bez słomy i innych stałych części.

W mocną drewnianą pokrywę zbiornika wprawia się pompę do pompowania gnojówki i polewania nią gnoju. Wielkość zbiornika stosuje się do wielkości gnojowni i ilości bydła, licząc na 1 sztukę bydła około 0,6 m3 czyli 6 hektolitrów zbiornika. Pompa powinna mieć szerokie otwory i rurę, a na dole powinna być opatrzona sitem, aby się nie zapychała.

Postępowanie z obornikiem na gnojowni

Chcąc mieć dobry nawóz, trzeba go uchronić od wszelkich strat, a przynajmniej zmniejszyć je ile można.

Osiągamy to przez: 1) zlewanie nawozu gnojówką, która się w zbiorniku zbiera tak, aby w całej warstwie był jednakowo wilgotny i 2) utłaczanie, udeptywanie nawozu na gnojowni, aby łatwiej naciągał wilgocią i by powietrze nie miało do niego zbytniego dostępu.

Po wyrzuceniu ze stajni rozesłać należy zaraz równo na całym stosie, mieszając razem nawóz od różnych zwierząt, aby się nie gromadził osobno nawóz koński, a osobno sam bydlęcy. Dwa razy na tydzień wpędzić bydło na gnojownię i przepędzając doskonale udeptać (zamiast wpędzania bydła można na większych gnojowniach używać walka, jak do wałowania pola). Zaraz po utłoczeniu należy zlewać cale gnojowisko gnojówką, wypompowaną ze zbiornika, a w suchej porze w braku gnojówki nawet wodą.

Przesypywanie dobrym torfem i ściółką torfową znakomicie poprawia jakość nawozu. Jeszcze lepiej sypać torf w ścieki stajennie i potem, napojony gnojówką, razem z nawozem wyrzucać. Torf domieszany zatrzymuje bardzo wiele wilgoci, a nadto zatrzymuje ulatniające się gazy, mianowicie użyteczny amoniak.

Do przesypywania gnoju nadaje się również dobrze ziemia próchniczna, a także miękki, drobny, rozlasowany margiel, a z kupnych fabrycznych produktów, gips zwykły i gips superfosfatowy. Te dwa ostatnie środki wypadają u nas jednak za drogo w porównaniu do korzyści jakie dać mogą.

Dobrze utrzymana kupa nawozowa przechodzi powoli korzystne zmiany chemiczne tak, że nawóz z niej po pewnym czasie, np. trzech miesiącach lub pół roku, jest cenniejszy niż świeży. Z dobrze utrzymanej gnojowni nie powinna się wydzielać nigdy silna woń amoniaku.